Lubię eksperymentować z wszelkiego rodzaju zapachami: od woreczków , poprzez olejki eteryczne, do gotowych produktów dostępnych w sklepach. Tych ostatnich na półkach supermarketów jest całe mnóstwo, ale nie każdy (a raczej spora mniejszość) daje rezultat. Dziś chciałabym się z Wami podzielić swoim nowym odkryciem, które zachwyciło mnie od samego początku.
zapachowym + 6 ratanowych (wg producenta) patyczków.
Filozofia polega na otworzeniu flakonika poprzez usunięcie
zabezpieczającej tekturki i włożeniu do środka patyczków
(ilość zależy od tego, jak bardzo intensywny zapach chcemy
uzyskać). Proste prawda?
Swój zestaw napoczęłam 5 września (flakonik był prawie pełny) i od razu przepiękny zapach wypełnił niemalże połowę mojego mieszkania! Włożyłam trzy patyczki (do pokoju o powierzchni ok. 13m^2) aby rozeznać się w intensywności zapachu. Okazało się, że w zupełności wystarczą. Zapach trzyma się do dziś, mimo że ja już nie czuję go tak intensywnie jak na początku (przyzwyczajenie), ale odwiedzający mnie znajomi od razu zwracają na niego uwagę :)
Flakonik oprócz super wydajności ma ładny, ozdobny wygląd i co dla mnie najważniejsze: zapach nie uczula (a jestem okropnym alergikiem)
Flakonik oprócz super wydajności ma ładny, ozdobny wygląd i co dla mnie najważniejsze: zapach nie uczula (a jestem okropnym alergikiem)
